Powiększ czcionkę:

Drukuj

Zadbaj o energię do działania

Każde zasoby mogą się wyczerpać. Dotyczy to także energii, która jest niezbędna do podejmowania codziennych wyzwań. Jeśli zaczyna jej nam brakować, możemy doprowadzić do wypalenia zawodowego.


Stres w pracyWypalenie zawodowe to sytuacja, w której dotychczas satysfakcjonująca praca przestaje nas cieszyć i staje się źródłem niezadowolenia i negatywnych emocji. Najczęstszy obraz osoby doświadczającej wypalenia to poczucie braku sił do działania, poczucie bezsensu podejmowanych wysiłków, brak wrażliwości na potrzeby innych ludzi oraz bardzo negatywna samoocena. Do takiego stanu doprowadza przewlekły stres oraz bardzo duże zaangażowanie w wykonywane obowiązki przy równoczesnym lekceważeniu swoich potrzeb odpoczynku i regeneracji sił.


Jak woda w studni

Stres, który odczuwamy niemal codziennie, mobilizuje organizm do sprostania zadaniu, ale ten krótki zastrzyk energii wymaga rozładowania, gdyż długotrwała obecność naturalnych „dopalaczy" jest bardzo niekorzystna.

Przypomina to czerpanie wody ze studni. Deszczem zasilającym naszą studnię energetyczną (możemy także wyobrazić sobie, że oczyszcza nas ze stresu) jest odpowiedni relaks. Spróbuj wykonać proste ćwiczenie - wyjdź z domu do najbliższego parku, usiądź na trawie lub ławce i przez godzinę nie rób nic. Nie czytaj, nie myśl o rodzinie, pracy, marzeniach, nie podejmuj decyzji, nie spoglądaj na telefon czy tablet. Zapewne będzie Ci bardzo trudno przetrwać taką godzinę, choć zadanie wydaje się banalne. Tak najłatwiej przekonać się, jak bardzo obciążony jest nasz mózg, nieustannie przetwarzający informacje i zużywający energię.

Co zatem robić, aby redukować stres i dbać o odtwarzanie energii do działania? Odpowiedź jest prosta - należy ułatwić naszemu organizmowi usuwanie hormonów stresu. W tym celu powinniśmy znaleźć wyraźną granicę między pracą a czasem relaksu. Jeśli po pracy sprawdzasz e-maile, biorąc prysznic, ustalasz strategię dnia, jedząc obiad, przygotowujesz się do popołudniowych spotkań - jesteś w pracy w zasadzie cały czas, co systematycznie zbliża Cię do wypalenia.


Droga do celu

Regeneracja energii jest konieczna także w ciągu tygodnia pracy - nie powinniśmy zwlekać z odpoczynkiem do weekendu. Optymalnie należy zaplanować cztery-pięć okazji do zrobienia czegoś przyjemnego, odrywającego nas od trosk i wyzwań. Może to być czytanie książki, spacer, wizyta w siłowni, kolacja z rodziną itp. Jeśli je wyrzucamy z planu zajęć, przypomina to omijanie na autostradzie kolejnych miejsc wypoczynku, bo bardzo się spieszymy i jeszcze możemy jechać parę kilometrów. Odpoczywanie jest częścią naszej podróży, jeśli chcemy dotrzeć do celu. Traktujmy więc odpoczynek jak nieodłączny czynnik sukcesu, a nie jak stratę czasu.


Jak odzyskać energię?

Po pierwsze, odpoczywajmy w sposób ograniczający dopływ bodźców do naszego umysłu. Oglądając telewizję, grając 
w gry komputerowe, korzystając 
z Internetu i mediów społecznościowych, jesteśmy pobudzeni, nawet jeśli traktujemy te czynności jak wypoczynek. 
Spróbujmy je zamienić na aktywność fizyczną (choćby spacer), czytanie książki, słuchanie ulubionej muzyki. Jeśli w czasie odpoczynku myślisz o sprawach zawodowych - zapisz je na kartce, wrócisz 
do nich po zaplanowanym odpoczynku. Zapisanie myśli jest ważną czynnością ułatwiającą oderwanie się od nich.

Drugi filar odtwarzania energii to relacje z innymi ludźmi - z rodziną i przyjaciółmi, ze znajomymi. Badania wykazują, że im bardziej jesteśmy zapracowani, tym bardziej ograniczamy życie towarzyskie. Z najbliższymi nie cieszymy się życiem, tylko rozmawiamy o prozie życia, przyjaciele dowiadują się o naszym życiu tylko z mediów społecznościowych. Tymczasem kontakt z drugim człowiekiem to okazja do śmiechu, rozmowy o trudnościach i uzyskania wsparcia. Jeśli nie byliście na randce tylko z najbliższą osobą (wyjście do kina z dziećmi liczy się jak pół randki) i nie widzieliście się z przyjaciółmi dłużej niż miesiąc, to sygnał ostrzegawczy, że Wasz kryzys energetyczny może się pogłębiać.

Trzeci filar to prawidłowy sen. W czasie snu organizm rozkłada nadmiar hormonów stresu. Jeśli śpimy za krótko (poniżej sześciu godzin), potrzebujemy więcej energii i tym samym wzrasta poziom hormonów stresu, które po wyczerpującym dniu utrudniają nam zasypianie. Takie błędne koło potrafi poważnie wpływać na stan naszego układu odpornościowego, który głównie regeneruje się w czasie naszego snu. Skutki są łatwe do przewidzenia. Jeśli masz problemy ze snem, nie czekaj z konsultacją u lekarza.

dr n. med. Grzegorz Juszczyk,
Dyrektor Biura Edukacji Zdrowotnej,
Grupa LUX MED

Tekst pochodzi z kwartalnika "Blisko Zdrowia" 3/2015


W naszym serwisie wykorzystujemy pliki Cookies. Są one zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celach statystycznych oraz ułatwienia korzystania z serwisu. Ustawienia te zawsze można zmienić. Szczegółowe informacje o plikach Cookies znajdują się w Polityce Prywatności