Powiększ czcionkę:

Drukuj

Strzeż się nałogów

Potocznie bardzo często używamy zamiennie określeń „uzależnienie" i „nałóg". Między nimi jest jednak granica, czasami bardzo cienka, ale jest.


To od nas zależy, czy potrafimy w porę dostrzec sygnały ostrzegawcze, kiedy czynność lub substancja, która wcześniej była jedynie okazjonalną przyjemnością, staje się koniecznością, bez której trudno przetrwać dzień.

Podstępny demon

Uzależnienie (np. alkoholizm, narkomania, lekomania) jest chorobą ciężką, przewlekłą, nieuleczalną i śmiertelną. Nawet w przypadku chęci pracy nad sobą, chęci pokonania uzależnienia nie ma już powrotu do stanu np. kontrolowanego picia alkoholu. Sposobem na odzyskanie panowania nad własnym życiem jest całkowity stan abstynencji. Większość osób uzależnionych nie podejmuje jednak leczenia. 
Zaprzeczają oni występowaniu problemu, potrafią go tłumaczyć, 
oszukują siebie i najbliższych. Zmieniają się ich priorytety. Konieczność przyjmowania substancji, od której jest się uzależnionym, staje się nadrzędną wartością.

Inaczej 
jest z nałogiem

Klasycznym przykładem obrazującym mechanizm nałogu jest nikotynizm. Nałogowy palacz doskonale wie, że palenie szkodzi. Bagatelizuje jednak informacje i dane mówiące o szkodliwości palenia papierosów. Palacz podejmuje zatem sprzeczną z rozeznaniem intelektualnym decyzję i sięga po papierosa. W takiej sytuacji mamy do czynienia z nałogiem. Nałogowiec odczuwa pewien wewnętrzny przymus, który okazuje się silniejszy niż zdrowy rozsądek.
W odróżnieniu jednak od uzależnienia w nałogu mamy do czynienia ze świadomym podejmowaniem decyzji pomimo rozeznania intelektualnego. Jest to dysfunkcja sprawności woli przejawiająca się w chronicznym podejmowaniu szkodliwych dla organizmu decyzji.

Tu chodzi 
o emocje

W sidła nałogu czy uzależnienia można wpaść za sprawą przyjmowanych substancji, np. wspomnianej już nikotyny, podejmowanych czynności, np. opalania się, grania w gry komputerowe, jedzenia, oraz przeżywanych emocji - np. podczas gry hazardowej. Trudno tu wymienić wszystkie czynniki. Okazuje się bowiem, że uzależnić się można prawie od wszystkiego. Najpowszechniejszym powodem popadania w nałóg jest brak umiejętności radzenia sobie z trudnościami oraz deficyty funkcjonowania społecznego, takie jak np. nieumiejętne rozwiązywanie konfliktów, nieumiejętność odmawiania, chęć przynależności do określonej grupy rówieśniczej za wszelką cenę (szczególnie u młodych osób).

Ucieczka do 
„lepszego" świata

Każdy z nas narażony jest na codzienne problemy. Zdarza się, że kredyt, kłopoty w pracy czy kłótnie w rodzinie sprawiają, że stres przekracza znośne granice i wpadamy w sidła fiksacji. W przypadku braku umiejętności radzenia sobie z napięciem emocjonalnym sięga się po środki odwracające uwagę od problemów. Źródło podtrzymujące trwanie w nałogu tkwi w emocjach dostarczanych przez przyjmowanie danej substancji lub podejmowanie danej czynności, w potrzebie ucieczki w inny świat przed cierpieniem fizycznym lub psychicznym. Owszem, nałogowe czynności mogą przynieść ulgę w początkowej fazie, ale tylko chwilową. Z czasem stają się udręką.

Różne 
źródła cierpienia

Bywa jednak i tak, że obiektywnie stresów przeżywamy niewiele. Mimo to ciągle się czymś zamartwiamy, odczuwamy nieokreślony lęk lub irytację, choć nie ma ku nim prawdziwych powodów. Jeżeli 
nasza psychika jest tak skonstruowana, to będziemy czuli negatywne emocje nawet bez powodu. 
W takim przypadku potrzebna jest zmiana osobowości. Z reguły następuje ona podczas sesji psychoterapeutycznych, na warsztatach rozwijania osobowości. Czasem cierpimy dlatego, że nie rozwijamy naszych talentów albo czujemy, że życie upływa bezowocnie. Jeśli nasze frustracje wynikają z takich głębokich, osobistych, niezaspokojonych potrzeb, to nie pozostaje nic innego, jak dążyć do ich spełnienia. To oczywiście ryzykowne, może się nie udać, jednak jeżeli uciekamy, pozostają nam jedynie: nałogowe objadanie się, wirtualny świat, sięganie po szkodliwe substancje i życiowa stagnacja. Wtedy bardzo blisko już do uzależnienia, które niszczy człowieka i jego najbliższych.

W poszukiwaniu sensu i radości

Człowiek bardzo szybko przyzwyczaja się do różnych zachowań. Pokonanie nałogu jest jednak dużo trudniejsze, a walka o wolność trwa czasami całe życie. Nałogi leczy się za pomocą psychoterapii, czasami farmakoterapii. Niekiedy jednak, przeważnie na początku popadania w nałóg, wystarczy silna wola lub zmiana środowiska. Nałóg to sygnał ostrzegawczy, że coś w naszym życiu jest nie tak, i trzeba być uważnym, aby nie przegapić, nie zignorować takiego ostrzeżenia. Im szybciej zareagujemy, tym większa szansa na pokonanie nałogu. Warto zredukować ilość stresów, poprawić atmosferę w domu, uczyć się rozwiązywania konfliktów w pracy, zdrowo się odżywiać i dbać o kondycję fizyczną. Można znaleźć czas na czynności, które dają radość i które się lubi: hobby, leniuchowanie, pracę w ogródku czy spotkania z przyjaciółmi. To tylko kilka przykładów. Najlepiej, gdy każdy sam znajdzie to, co daje mu prawdziwe szczęście i pozwala prawdziwie się rozwijać.

Warto wiedzieć

Od czego najczęściej uzależnia się współczesny człowiek? Od:

  • alkoholu,
  • jedzenia,
  • 
komputerów,
  • telefonów komórkowych,
  • hazardu,
  • narkotyków, 
  • leków,
  • zakupów,
  • ćwiczeń fizycznych,
  • seksu.


Agnieszka Kaszyńska,
psycholog,
LUX MED Poznań


Powiązane kategorie


Dodatkowe akcje


W naszym serwisie wykorzystujemy pliki Cookies. Są one zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celach statystycznych oraz ułatwienia korzystania z serwisu. Ustawienia te zawsze można zmienić. Szczegółowe informacje o plikach Cookies znajdują się w Polityce Prywatności