Powiększ czcionkę:

Drukuj

Jak wytrwać w postanowieniach?

Rozpoczęliśmy kolejny rok. Mamy ambitne plany, także te związane ze zdrowiem. Co zrobić, aby nie dołączyć do statystycznie najliczniejszej grupy osób, które podjęte postanowienia porzucają najdalej w marcu?


Naukowcy i praktycy bardzo intensywnie próbują poznać mechanizmy motywacji, aby pomagać ludziom zmieniać ich życie na lepsze. Spróbujmy pokrótce przyjrzeć się wybranym rekomendacjom w tym zakresie, które pomogą nam w utrzymaniu zdrowych postanowień.

Grunt 
to zaangażowaniepostanowienia noworoczne

Wiele wskazuje na to, że istotniejsze znaczenie niż talent, czyli niezależne ode mnie predyspozycje, ma zaangażowanie. Gdy brakuje nam zaangażowania, poczucia, że to, co robimy, jest dla nas ważne, potrzebne nam, wtedy łatwiej o powrót do wcześniejszych nawyków. Planując zmianę, warto więc zastanowić się, jaką mamy motywację.

Pasmo porażek i sukcesów

Kluczowym elementem naszej motywacji, oprócz zaangażowania, jest nastawienie. Mówiąc najprościej, to przekonanie, czy uda mi się osiągnąć sukces, czy nie. Jeśli będziemy wątpili, zaangażowanie szybko spadnie. Powinniśmy patrzeć na to, co chcemy osiągnąć, jako na złożony proces, w którym pojawią się sukcesy i porażki. Właśnie do porażek szczególnie dobrze jest się nastawić pozytywnie - jako do zwyczajnych informacji (sygnałów alarmowych), które pozwolą nam się zatrzymać i zastanowić, co poszło nie tak. Niestety większość z nas porażki odbiera emocjonalnie - pojawiają się negatywne nastawienie, obwinianie się, smutek. Nie lubimy tych uczuć i chcemy ich unikać. Unikanie może prowadzić do najprostszego rozwiązania - przestańmy się męczyć, bo to wysiłek przyczynia się do tego nieprzyjemnego uczucia przy porażce. Jeżeli na sucho, bez emocji sprawdzimy, dlaczego zjedliśmy coś poza planem diety, nie poszliśmy na ćwiczenia, zapaliliśmy papierosa - możemy wyciągnąć wnioski i w przyszłości unikać tego, co przyczyniło się do potknięcia, ale też dalej trwać w postanowieniu.

Bez planu ani rusz...

Proces zmiany będzie miał większe szanse powodzenia, jeśli jest wynikiem motywacji wewnętrznej (ja sam chcę coś zrobić dla siebie) oraz jest zaplanowany. Planowanie jest często pomijanym, ale ważnym elementem zmiany - jeśli już coś będę modyfikował, to wcześniej warto pomyśleć, jak to zrobię. Ważne są tu dwa aspekty - pierwszy to przygotowanie na potknięcia - dobre planowanie to stworzenie sobie planu A, B i C - aby szybko i łatwo zmieniać działania, jeśli potknięcia będą dotkliwe. Przykładowo 
- jeśli zacznę biegać, ale okaże się, że nie sprawia mi to przyjemności, to nie wracam na kanapę, tylko zmieniam bieg na marszobieg, jazdę na rowerze stacjonarnym lub pływanie - jako część planu zakładającego więcej ruchu. Drugi aspekt dotyczy roli wyobraźni - pozytywnie wzmacnia nas wyobrażenie sobie sukcesu, celu, do którego zmierzamy. Badania wskazują jednak, że w większym stopniu pomaga nam wyobrażanie sobie (wizualizacja) samego procesu, czyli co zrobimy i jak, aby dojść do celu. Wyobrażajmy sobie zatem siebie w sytuacjach, które mogą być dla nas trudne, mogą być powodem potknięcia. Gdy później do nich dojdzie, będziemy mieli już „wirtualne doświadczenie" i łatwiej będzie zachować się tak, jak sobie to wyobrażaliśmy.

Potrzebne wsparcie

Nie można także przecenić roli innych osób wspierających nas w zmianie. Nie powinny być one jedyną przyczyną naszej decyzji (jak już wspominałem), ale jeśli już jesteśmy wewnętrznie motywowani, to dobre rady i pochwały sukcesów od najbliższych zwiększają satysfakcję i zapobiegają rezygnacji. Niestety może się zdarzyć tak, że bliscy zaczną działać demotywująco - czasami z zazdrości, czasami bez złego nastawienia, ze zwykłej troski. Takie sygnały są trudnym sprawdzianem dla motywacji, jednak gdy mamy silnie pozytywne nastawienie, nie zrazimy się tymi opiniami. W przeciwnym razie komentarze innych ważnych dla nas osób mogą być główną przyczyną powrotu do dawnego stylu życia.

Jeśli uda nam się zaplanować swoją zmianę i wyobrazimy sobie jej przebieg, poczujemy silną motywację i będziemy nastawieni na rozwój, myśląc o potknięciach jak o drogowych znakach ostrzegawczych, na które nie musimy się obrażać i które nie powinny nas smucić - nasze szanse wtedy wzrosną. Trzymamy kciuki!


dr Grzegorz Juszczyk,
Dyrektor Działu Innowacji Produktowych i Profilaktyki,
Grupa LUX MED



Powiązane kategorie


Dodatkowe akcje


W naszym serwisie wykorzystujemy pliki Cookies. Są one zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celach statystycznych oraz ułatwienia korzystania z serwisu. Ustawienia te zawsze można zmienić. Szczegółowe informacje o plikach Cookies znajdują się w Polityce Prywatności