Jesteś Pacjentem Grupy LUX MED?
Chcesz otrzymywać informacje o specjalnych rabatach, bezpłatnych badaniach profilaktycznych oraz innych wydarzeniach w naszych placówkach?
Nawigacja
Panie Profesorze, co zmieniło się w pediatrii po wprowadzeniu reformy zdrowia, czy wpłynęła ona korzystnie na opiekę nad dziećmi, czy też może pojawiły się jakieś związane z tym problemy?
Reforma, odbiła się niestety negatywnie na opiece pediatrycznej. Uważamy, że w jej wyniku rola pediatrów została sprowadzona na dalszy plan. Po pierwsze, przerwały się dotychczas istniejące drogi opieki nad dzieckiem, niejednokrotnie w sposób trwały. Część zadań pełnionych dotychczas przez pediatrów, przejęli lekarze rodzinni, którymi są interniści, chirurdzy; lekarze różnych specjalności, a więc tacy, którzy dotychczas niewiele mieli wspólnego z pediatrią. Po krótkim szkoleniu nie dysponują oni taką wiedzą jak lekarze pediatrzy po pierwszym lub drugim stopniu specjalizacji. Stąd też opieka nad dziećmi jest całkiem inna. Drugi bardzo istotny problem dotyczy braku lekarzy pediatrów w szkołach, co także jest efektem funkcjonowania tej reformy. Spowodowało to utratę czynnej kontroli nad dziećmi i młodzieżą w wieku rozwojowym. W rezultacie ograniczono możliwość wczesnego wykrywania wad postawy, wzroku, słuchu, które ujawniają się właśnie w okresie rozwojowym. Przy właściwej, wnikliwej opiece rodzicielskiej, może tego typu zawirowania nie mają aż takiego znaczenia. Część rodziców, zaabsorbowana jednak swoimi sprawami zawodowymi, zapomina lub odkłada na później badania kontrolne, przez co traci się możliwość wykrycia wielu wad, których korekcja w młodym wieku jest jeszcze możliwa.
Czy nasi pacjenci - rodzice, którzy powierzyli opiekę nad swoimi dziećmi naszym lekarzom zatrudnionym w naszym Centrum Medycznym mają podobne problemy?
Nie, w LUX-MEDzie tego typu problemów nie ma. Opieka pediatryczna jest tu sprawowana przez zespół pediatrów, co jest niezwykle ważne. Są to bardzo doświadczeni pediatrzy, często po drugim stopniu specjalizacji, tacy którzy pracują w zawodzie już po kilkanaście lat. Ogromne znaczenie ma to, że LUX-MED oferuje także możliwość skorzystania z wizyt domowych. Stwarza to rodzicom bardzo dogodną sytuację - leczenia i kontroli stanu zdrowia nie tylko na miejscu w Centrum, ale także w domu, a co najważniejsze, w wizytach tych uczestniczą lekarze pediatrzy. Działa tu przez całą dobę nie tylko internistyczny, ale także pediatryczny zespół wyjazdowy.
Panie Profesorze, czy w tej aktualnej sytuacji obowiązek pamiętania o terminach szczepień spoczywa na rodzicach?
Niestety tak. Dawniej, przychodnie wysyłały zawiadomienia o szczepieniach; teraz, ze względu na kryzys finansowy, uległo to zmianie. Jeżeli więc rodzice zapominają o badaniach kontrolnych, nie zgłaszają się do lekarza, wtedy terminy te mogą ulec przesunięciu. Sytuacje takie występują rzadziej u dzieci młodszych, kiedy te wizyty kontrolne są bardzo częste. We wczesnym okresie życia noworodka odbywają się one raz w miesiącu, później w drugim półroczu życia, raz na dwa miesiące. W perspektywie miesiąca lub dwóch jesteśmy jeszcze w stanie zapamiętać, że mamy zgłosić się do lekarza w konkretnym terminie. Gorzej, jeżeli kolejne szczepienie po drugim roku życia wypada w szóstym roku życia. Sam już zetknąłem się z przypadkami, kiedy dzieci ośmioletnie nie miały szczepień koniecznych dla sześciolatków.
Jakie inne problemy pojawiły się w ostatnim czasie w pediatrii; na jakie schorzenia cierpią najczęściej nasze dzieci?
Dominują oczywiście infekcje górnych dróg oddechowych, z czego siedemdziesiąt pięć do osiemdziesięciu procent stanowią infekcje wirusowe. Bardzo istotne jest to, że w infekcjach wirusowych leczenie antybiotykami jest całkowicie bezsensowne. Stąd też tak ważne jest, aby opiekę nad dzieckiem sprawował ktoś, kto potrafi dokładnie ocenić stan dziecka, kto będzie mógł skontrolować to dziecko za dwa, trzy dni i w momencie pogorszenia stanu zdrowia dopiero dołączyć antybiotyk, a nie odwrotnie. Zdarza się niestety, że już przy pierwszej wizycie rozpoczyna się leczenie infekcji wirusowych antybiotykiem. Następny, bardzo istotny problem to alergie. Chciałbym podkreślić, że w naszym kraju mamy do czynienia z wyraźną nadrozpoznawalnością alergii. Nie przeczę, że alergii jest dużo, z roku na rok coraz więcej. Mają na to wpływ warunki w jakich żyjemy. A żyjemy w środowisku skażonym i mamy do czynienia z różnymi substancjami, które korzystnie na nasze życie nie wpływają. Zaczyna się jednak niebezpieczna tendencja do tłumaczenia alergią wszystkich innych schorzeń. Wirusowa infekcja nie doleczona, kaszel, katar, nie uzasadniają podawania leków przeciwalergicznych.
Panie Profesorze, wiem, że specjalizuje się Pan w dziedzinie pediatrii, o której rodzice tak naprawdę niewiele wiedzą. Dopiero w momencie, kiedy zapada diagnoza, są przerażeni i nie zawsze umieją sobie poradzić z tym problemem, udźwignąć ciężar choroby własnego dziecka.
To prawda. Zajmuję się onkologią i hematologią dziecięcą, leczeniem dzieci z wszelkimi schorzeniami układu krwiotwórczego a więc nie tylko niedokrwistością, małopłytkowością, z czym można zetknąć się na co dzień, ale także chorobami nowotworowymi krwi i układu chłonnego czyli białaczkami i chłoniakami złośliwymi. Są to straszne choroby, których nikomu nie życzymy. Warto podkreślić, że na przestrzeni ostatnich dwudziestuparu lat w światowej i polskiej medycynie dokonał się w tej dziedzinie ogromny postęp. Dwadzieścia lat temu udawało się wyleczyć dwadzieścia procent dzieci; obecnie, szansę na całkowite wyleczenie ma osiemdziesiąt procent dzieci. Są takie nowotwory, które wcześnie rozpoznane dają szansę stuprocentowego wyleczenia. W naszym społeczeństwie bardzo źle i mało mówiło się o nowotworach, traktując to jako temat tabu. Dopiero dzięki fundacji Pani Jolanty Kwaśniewskiej zaczęło się oficjalnie mówić o nowotworach sutka. Nowotwory dziecięce spychane są jednak na plan dalszy i dowiadujemy się o nich dopiero przy okazji zbiórek pieniędzy na leczenie konkretnych dzieci, bądź wsparcie oddziałów szpitalnych, które się tym leczeniem zajmują, a jest tych oddziałów w Polsce zaledwie kilkanaście. Chcę jeszcze raz podkreślić - nowotwory są wyleczalne i stopień tej wyleczalności uzależniony jest także od poziomu podstawowej opieki medycznej; zależy od tego, jak pracuje lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, jak szybko uda mu się ten nowotwór rozpoznać, albo jak szybko skojarzy, że u pacjenta oprócz innych chorób może w grę wchodzić także proces nowotworowy. Nowotwory dziecięce są nowotworami w większości bardzo dynamicznie rozwijającymi się. W przypadku białaczki, gdzie rozwój następuje bardzo dynamicznie, niezwykle ważnym jest, jak szybko uda się to rozpoznanie postawić i kiedy rozpocznie się leczenie. Szybkie rozpoznanie to mniejsze zaawansowanie nowotworu, a tym samym zdecydowanie większa szansa przeżycia dziecka.
Na jakie objawy, które wskazują, że coś z dzieckiem niedobrego się dzieje, powinny zwracać uwagę rodzice?
Nowotwory przebiegają niekiedy bardzo skrycie i podstępnie. Pierwszą rzeczą zauważalną u dziecka może być zmiana usposobienia. Dziecko staje się apatyczne, słabe, mniej aktywne. Niemowlęta, które już chodziły, czy stały przy czymś, nagle zaczynają siadać a postawione na nóżki płaczą i ponownie siadają. Jaka jest tego przyczyna? Bóle w kończynach dolnych. Niemowlę inaczej nie jest w stanie nam tego pokazać. Staje się bledsze, traci apetyt, zaczynają pojawiać się powiększone węzły chłonne. Mogą wystąpić takie objawy jak niewiadomego pochodzenia podwyższona temperatura, czasami wysypki, powiększenia narządów - wątroby, śledziony, może także pojawić się świąd skóry. To są te wszystkie objawy, bardzo zresztą nie charakterystyczne, ponieważ mogą towarzyszyć także chorobom infekcyjnym. Mogą one niestety również być pierwszymi zwiastunami choroby nowotworowej. Na ogół we wszystkich infekcjach pierwszym wskazaniem jest wykonanie morfologii. Jeżeli w morfologii krwi stwierdzimy cechy anemii, czyli poziom hemoglobiny będzie się obniżał, jeżeli liczba płytek krwi będzie niższa, co na skórze zacznie objawiać się wybroczynami, albo wylewami, jeżeli dziecko będzie miało więcej sińców niż wynikałoby to z jego aktywności życiowej, to jest to wskazówka do tego, aby zgłosić się do lekarza, najpierw podstawowej opieki zdrowotnej, a potem do nas hematologów.
Bardzo dziękuję za rozmowę.