Wywiad z prof. Sławomirem Majewskim
Panie Profesorze, od kiedy i jak długo pracuje Pan w LUX-MED-zie?
Prawie od samego początku jego istnienia, czyli od około pięciu lat. Byłem jednym z trzech zatrudnionych tu lekarzy dermatologów. Nasze Centrum Medyczne nie dysponowało wtedy sprofilowaną poradnią dermatologiczną. Kiedy jednak zauważyliśmy, że pewne grupy pacjentów z określonymi schorzeniami dermatologicznymi, charakterystycznymi dla naszej populacji, częściej do nas docierają, postanowiliśmy wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom i stworzyliśmy specjalistyczną poradnię zakażeń grzybiczych, czyli chorób wywołanych przez grzyby. W laboratorium powstała wtedy jednostka zajmująca się diagnostyką tych zakażeń. Mogliśmy w ten sposób bardzo racjonalnie podejść do leczenia tego typu schorzeń. Niesłychanie ważny jest pierwszy etap, czyli rozpoznanie mikrobiologiczne. Ma to szczególnie istotne znaczenie w leczeniu grzybicy, która naśladuje rozmaite choroby skóry. Zdarza się tak, że chorzy na grzybicę leczeni są różnymi preparatami, często zawierającymi kortykostereoidy, które są przeciwwskazane w wielu grzybicach i w efekcie mogą choremu zaszkodzić. LUX-MED jest jedną z niewielu firm medycznych, która ma na miejscu zaplecze diagnostyczne i laboratoryjne. Był to niezbędny warunek funkcjonowania naszej poradni. Obecnie leczymy bardzo wielu chorych, cierpiących na tego typu schorzenia. Na pewno nie bez znaczenia jest tu prowadzona przez media kampania walki z grzybicami. Chorzy dysponują określoną wiedzą na ten temat, często zaniepokojeni wyglądem swojej skóry, czy paznokci, zjawiają się u nas. Grzybica to obecnie jeden z największych problemów w dermatologii.
Czy Pan Profesor uważa, że w naszym społeczeństwie funkcjonuje ciągle świadomość, że grzybica jest chorobą wstydliwą, ponieważ jej występowanie może kojarzyć się z brakiem higieny?
Dawniej, faktycznie występowanie grzybicy kojarzyło się jednoznacznie z zaniedbaniami higienicznymi. Obecnie wydaje się, że nie jest to decydującym czynnikiem. Mamy do czynienia z ogromną grupą osób, które mimo przestrzegania zasad higieny, są narażone na tę chorobę. Są to np. osoby po przeszczepach, zażywające leki immunosupresyjne, które zapobiegają odrzuceniu przez organizm przeszczepu, ale jednocześnie osłabiają układ odpornościowy. Podobnie narażone są osoby zażywające sterydy, negatywnie wpływające na układ odpornościowy. Jest też coraz więcej osób cierpiących na cukrzycę, która sprzyja zakażeniom grzybiczym. Do tego dochodzą osoby leczone przewlekle antybiotykami, które niewątpliwie są bardzo skuteczne, ale jednocześnie niszczą układ odpornościowy. Sądzę więc, że powoli w naszym społeczeństwie przełamywany jest mit, że grzybica jest chorobą związaną tylko i wyłącznie z zaniedbaniami higienicznymi. Ocenia się, że w Polsce kilkanaście procent populacji cierpi na grzybicę a w krajach tropikalnych, ze względu na dogodny klimat, aż kilkadziesiąt procent. Jest więc to choroba bardzo rozpowszechniona. Nie bez znaczenia jest też aspekt związany z cywilizacją i nie zawsze z najlepszą jakością naszego obuwia. Na naszym rynku królują niestety buty z surowców syntetycznych, plastikowe, chętnie noszone całymi dniami, szczególnie przez młodzież. Wszyscy podróżujemy (także do innych stref klimatycznych), kąpiemy się w basenach, pływalniach, korzystamy z hoteli. Łatwo można się tam zarazić, ponieważ grzyby w takim wilgotnym środowisku mogą przetrwać nawet kilka lat.
Czy grzybica jest chorobą uleczalną i jakie są metody jej leczenia?
Na pewno znikły dawne drastyczne metody leczenia. Nie usuwa się już operacyjnie, zaatakowanych, w dużym stopniu grzybicą, paznokci. Jeżeli istnieje konieczność ich usunięcia, używa się w tym celu różnych preparatów, które rozpuszczają keratynę i jednocześnie działają przeciwgrzybiczo. Chory paznokieć ulega rozpuszczeniu i po pewnym czasie odrasta jako zdrowy. Mamy obecnie do dyspozycji całą gamę leków bardzo nowoczesnych, które właściwie i umiejętnie stosowane, w oparciu o wcześniejsze rozpoznanie mikrobiologiczne, gwarantują wyleczenie. Są to preparaty stosunkowo mało toksyczne i jednocześnie bardzo skuteczne w leczeniu tej choroby. Można zaobserwować naturalny wyścig pomiędzy postępem w przemyśle farmaceutycznym, który dokonał olbrzymiego skoku, a ewolucyjnym rozwojem grzyba, który ma zdolność przystosowywania się do stosowanych medykamentów. Możliwe, że pojawią się w przyszłości szczepy odporne na leczenie. Obecnie stosowane leki są bardzo dobre, skuteczne i stosunkowo mało toksyczne. Są uniwersalne i działają na wszelkie szczepy grzybicze.
Co powinien w takim razie zrobić człowiek, który zaobserwuje u siebie na stopach czy paznokciach zmiany, które kojarzą mu się z grzybicą?
Na pewno nie może leczyć się sam, a powinien udać się do przychodni, która dysponuje odpowiednim zapleczem mikrobiologicznym. Właściwe rozpoznanie grzybicy jest sprawą priorytetową w prawidłowym leczeniu tej choroby. Funkcjonuje nawet sformułowanie mykozis incognita, czyli grzybica nierozpoznana. Mamy z nią do czynienia wtedy, kiedy nie zostanie przeprowadzone badanie mikrobiologiczne, w tym wypadku mykologiczne i zastosowane leczenie jest niewłaściwe. W jego wyniku obraz grzybicy ulega takim zmianom, że jest ona niesamowicie trudna do rozpoznania i do leczenia. Krótko mówiąc, pacjent powinien leczyć się w takich przychodniach, gdzie zapewniona jest diagnostyka mykologiczna.
Dziękuję za rozmowę

